Wchodzisz między wąskie szczeliny i po kilku krokach przestajesz mieć pewność, czy wybrałeś właściwe przejście. Błędne Skały w Górach Stołowych zachwycają właśnie tym połączeniem skalnych ścian, ciasnych korytarzy i widoków, których nie da się oglądać z poziomu zwykłego szlaku. Wyjaśniam, jak powstał labirynt, jak zaplanować wejście, ile kosztuje zwiedzanie, czy trasa nadaje się dla dzieci oraz gdzie w okolicy można legalnie się wspinać.
Skalny labirynt najlepiej zwiedzać bez pośpiechu i z dobrym planem
- Położenie: masyw Skalniaka w Parku Narodowym Gór Stołowych, niedaleko Kudowy-Zdroju i Karłowa.
- Geologia: formacja powstała w wyniku wietrzenia piaskowca ciosowego, tworząc szczeliny, tunele i zaułki.
- Bilety w 2026 roku: 16 zł normalny i 8 zł ulgowy za trasę turystyczną.
- Limity: na trasę wpuszczanych jest maksymalnie 350 osób na godzinę.
- Wspinaczka: na samym labiryncie obowiązuje trasa turystyczna, a wspinanie dopuszczono wyłącznie w wyznaczonych sektorach parku.
Skąd wziął się ten niezwykły skalny labirynt
Formacja leży w masywie Skalniaka, na wysokości około 850-900 m n.p.m. Jej charakterystyczny wygląd powstał dzięki długotrwałemu wietrzeniu piaskowca ciosowego, czyli skały poprzecinanej naturalnymi szczelinami. Woda, mróz i zmiany temperatury stopniowo poszerzały pęknięcia, oddzielając od siebie skalne bloki.
Najwyższe ściany mają około 6-11 metrów, ale największe wrażenie robi nie ich wysokość, tylko układ przejść. W niektórych miejscach trzeba się schylić, obrócić bokiem albo przecisnąć przez naprawdę ciasny korytarz. To nie jest jaskinia w ścisłym znaczeniu tego słowa, lecz powierzchniowy labirynt szczelin i skalnych zaułków.
Poszczególne skały otrzymały własne nazwy, między innymi Skalne Siodło i Kurza Stopka. Nazwy pomagają orientować się na trasie, ale mają też praktyczną funkcję. Dzieci często zapamiętują je szybciej niż przebieg ścieżki, dzięki czemu spacer zamienia się w małą wyprawę odkrywczą.
Na miejscu znajduje się również punkt widokowy. Przy dobrej przejrzystości powietrza można zobaczyć Szczeliniec Wielki i Mały, czeską Broumovską Vrchovinę, Machov, a czasem nawet Karkonosze. W pobliżu warto zwrócić uwagę na Głaz Trzech Krzyży, związany z dawną granicą między hrabstwem kłodzkim a Królestwem Czech.
Jak zaplanować wejście i ile kosztuje zwiedzanie
Trasa turystyczna jest limitowana i biletowana, dlatego spontaniczny przyjazd w wakacyjny weekend może skończyć się oczekiwaniem albo brakiem wejściówek na wybraną godzinę. Park Narodowy Gór Stołowych zaleca zakup biletu online, szczególnie w sezonie letnim oraz podczas długich weekendów.
| Rodzaj opłaty | Cena w 2026 roku |
|---|---|
| Bilet normalny na trasę turystyczną | 16 zł |
| Bilet ulgowy | 8 zł |
| Wjazd samochodem osobowym lub motocyklem na górny parking | 40 zł |
| Wjazd samochodem przewożącym osobę z niepełnosprawnością | 20 zł |
| Parking na polanie YMCA | 5 zł za każdą rozpoczętą godzinę |
W sezonie 2026 płatne zwiedzanie rozpoczęło się 24 kwietnia. Limit wejść wynosi 350 osób na godzinę, a zakupionych biletów nie można zwrócić. Cennik i zasady mogą się zmienić, dlatego przed wyjazdem sprawdzam aktualny komunikat parku, zwłaszcza jeśli planuję wizytę poza głównym sezonem.
Najspokojniej zwiedza się rano, mniej więcej między 8.00 a 10.00, albo po południu, od 15.00 do 18.00. W środku dnia wąskie przejścia szybko się korkują, a wtedy zamiast oglądać formy skalne, częściej czeka się na przejście kolejnej grupy.
Jak dotrzeć na miejsce i ile wysiłku wymaga wycieczka
Najwygodniejsza opcja prowadzi na górny parking przy trasie. Za wjazd płaci się osobno, ale od samochodu do wejścia pozostaje krótki odcinek. To rozwiązanie sprawdza się przy małych dzieciach, ograniczonym czasie albo wtedy, gdy planujesz tego samego dnia odwiedzić jeszcze Szczeliniec Wielki.
| Punkt startowy | Dla kogo będzie najlepszy | Na co się przygotować |
|---|---|---|
| Górny parking | Rodziny, osoby z małą ilością czasu | Opłata za wjazd i ograniczona liczba miejsc |
| Polana YMCA | Osoby chcące połączyć spacer ze zwiedzaniem | Dłuższe podejście leśną drogą |
| Kudowa-Zdrój | Piechurzy planujący całodniową trasę | Około 16,3 km w obie strony według propozycji parku |
| Karłów | Osoby łączące labirynt ze Szczelińcem | Wędrówka szlakami Gór Stołowych i większy zapas czasu |
Z Kudowy-Zdroju można zaplanować dłuższą wycieczkę, której przejście w górę zajmuje około 1 godziny i 35 minut, a zejście około 1 godziny i 15 minut. To propozycja dla osób, które chcą potraktować wizytę jako pełnoprawną wędrówkę, a nie tylko krótki spacer od parkingu.
Sam nie traktowałbym tej atrakcji jako trasy dla wózka dziecięcego. Ciasne przejścia, schody, nierówne podłoże i wilgotne fragmenty sprawiają, że nosidło jest znacznie praktyczniejsze niż wózek. Dzieci, które potrafią samodzielnie chodzić, zwykle dobrze odnajdują się na trasie, ale warto pilnować ich przy krawędziach i nie pozwalać na wspinanie się po skałach.
Czy na miejscu można się wspinać
To częste nieporozumienie. Skalny labirynt jest przede wszystkim trasą turystyczną, a nie sektorem wspinaczkowym. Wchodzenie na bloki skalne, próby pokonywania ścian poza ścieżką i używanie sprzętu wspinaczkowego wśród zwiedzających niszczyłoby delikatny piaskowiec oraz stwarzało zagrożenie dla innych osób.
Wspinaczka skałkowa w Parku Narodowym Gór Stołowych jest dozwolona, ale wyłącznie w miejscach wskazanych przez park i w określonych terminach. W 2026 roku należą do nich między innymi Szczeliniec Wielki, Narożnik, Radkowskie Skały i Filary Skalne. Część sektorów jest dostępna od 15 kwietnia, inne dopiero od 15 lipca lub 1 sierpnia.
Osoba przebywająca w rejonie wspinaczkowym musi mieć odpowiednie zezwolenie. Opłata wynosi 12 zł za jeden dzień albo 30 zł za zezwolenie roczne. Przed wyjazdem trzeba sprawdzić aktualną mapę sektorów, terminy udostępnienia i lokalne zasady, ponieważ nie każdy efektowny mur skalny jest automatycznie legalnym miejscem do wspinania.
Jeśli zależy Ci na wspinaczce, potraktuj labirynt jako punkt krajoznawczy, a właściwą sesję zaplanuj w wyznaczonym rejonie. To bezpieczniejsze dla ludzi, sprzętu i samego piaskowca, który łatwo kruszy się pod wpływem niewłaściwego użytkowania.
Co zabrać i jak uniknąć typowych błędów
Największym błędem jest przyjazd w zwykłych miejskich butach. Nawet przy dobrej pogodzie w szczelinach utrzymuje się wilgoć, a piaskowiec bywa śliski. Najlepiej sprawdzają się buty z przyczepną podeszwą, niewielki plecak i cienka warstwa odzieży przeciwdeszczowej.
- zabierz wodę, szczególnie latem;
- wybierz ubranie, które nie krępuje ruchów przy przeciskaniu się przez wąskie przejścia;
- nie wchodź na skały i nie opuszczaj wyznaczonej trasy;
- zostaw duży plecak w samochodzie, jeśli nie jest potrzebny;
- sprawdź komunikaty o zamknięciach po intensywnych opadach lub oblodzeniu;
- zarezerwuj wejście wcześniej, jeśli jedziesz w weekend.
Wąskie korytarze są efektowne fotograficznie, ale nie zawsze łatwo zrobić dobre zdjęcie. Najlepsze światło pojawia się zwykle rano lub późnym popołudniem, kiedy kontrast między jasnymi skałami a zacienionymi szczelinami nie jest tak ostry. Mnie najbardziej przekonują fotografie pokazujące skalę przejść z człowiekiem w kadrze, a nie same pojedyncze głazy.
Nie planowałbym wizyty wyłącznie na podstawie prognozy dla Kudowy-Zdroju. Na grzbiecie Skalniaka pogoda potrafi być chłodniejsza i bardziej wilgotna, a po deszczu przejścia stają się trudniejsze. Dobrze zostawić sobie przynajmniej 1,5-2 godziny na spokojne zwiedzanie, dojście od parkingu i krótkie postoje.
Jak połączyć labirynt z innymi atrakcjami Gór Stołowych
Jeżeli masz cały dzień, warto zestawić tę trasę ze Szczelińcem Wielkim, ale nie traktować obu miejsc jako identycznych. Labirynt daje przede wszystkim kontakt z wąskimi szczelinami i skalnymi korytarzami, natomiast Szczeliniec oferuje rozległe tarasy widokowe, kamienne schody i bardziej otwartą przestrzeń.
Dobrym uzupełnieniem są także Skalne Grzyby albo Radkowskie Skały. Pierwsze miejsce ma spokojniejszy, leśny charakter, drugie jest ciekawsze dla osób zainteresowanych wspinaniem, ponieważ znajduje się tam jeden z wyznaczonych rejonów wspinaczkowych. Trzeba jednak sprawdzić sezonowe zasady udostępnienia, zanim spakujesz sprzęt.
Nie próbowałbym odwiedzać wszystkich atrakcji w jeden pośpieszny dzień. Najlepszy efekt daje połączenie jednej trasy biletowanej i jednego spokojniejszego szlaku. Dzięki temu zostaje czas na punkt widokowy, odpoczynek i obserwowanie skał bez ciągłego zerkania na zegarek.
Najlepszy plan na spokojne przejście przez skalny labirynt
Najprostszy wariant wygląda tak: rezerwujesz wejście na poranną godzinę, zostawiasz samochód na górnym parkingu albo na polanie YMCA, zakładasz przyczepne buty i przeznaczasz na całość co najmniej 1,5 godziny. Jeśli chcesz naprawdę poczuć górski charakter tego miejsca, wybierz dojście szlakiem z Kudowy-Zdroju lub Karłowa.
Najważniejsze jest to, by nie mylić niezwykłej formy skał z placem zabaw ani terenem wspinaczkowym. Trasa nagradza ciekawość, ale wymaga respektowania ograniczeń. W zamian dostajesz jedno z najbardziej charakterystycznych miejsc Gór Stołowych, gdzie natura stworzyła labirynt znacznie ciekawszy niż niejeden sztucznie zaprojektowany park.