Lisia Przełęcz w Górach Stołowych - trasy, parking i dojazd

Eliza Kowalczyk .

28 maja 2026

Drewniana wiata i parking przy leśnej drodze. To miejsce to Lisia Przełęcz, idealne na odpoczynek w otoczeniu drzew.

Lisia Przełęcz w Górach Stołowych to punkt, od którego naprawdę wygodnie zaczyna się spacer po najbardziej charakterystycznej części tego pasma. Zebrane poniżej informacje pomogą ci ocenić, czy warto tu ruszyć na krótką pętlę, dłuższy marsz albo spokojną wycieczkę z widokami na Narożnik i Skały Puchacza. Dodałem też praktyczne wskazówki o dojeździe, parkingu i warunkach, które w tym rejonie potrafią zmienić plan szybciej niż sam szlak.

Najkrótszy obraz sytuacji przed wyjazdem

  • To przełęcz w Górach Stołowych, położona na wysokości około 790–791 m n.p.m., przy Szosie Stu Zakrętów.
  • Najlepiej działa jako start do wycieczek, a nie jako samodzielna atrakcja na kilka minut.
  • Najbardziej opłacalna czasowo jest pętla przez Narożnik i Skały Puchacza: około 6,7–6,9 km i mniej więcej 2 godziny marszu.
  • W okolicy szybko wchodzisz w skalny teren, więc wygodne buty i zapas czasu robią większą różnicę niż „lekki spacerowy” plan.
  • Szlaki w tym rejonie są z reguły dostępne bezpłatnie, ale zimą mogą być czasowo zamykane, a niektóre atrakcje w parku mają osobne bilety.

Gdzie leży Lisia Przełęcz i dlaczego ma znaczenie

To miejsce leży na południowy wschód od Karłowa, w sercu Gór Stołowych, i od razu zdradza swój praktyczny charakter. Na mapach turystycznych widnieje jako punkt na wysokości około 791 m n.p.m., przy drodze wojewódzkiej 387, czyli na dobrze znanej Szosie Stu Zakrętów.

Ja patrzę na tę przełęcz przede wszystkim jak na wygodny węzeł startowy. Nie przyjeżdża się tu dla jednego efektownego punktu widokowego, tylko po to, żeby szybko wejść na szlak i mieć pod ręką kilka sensownych kierunków marszu. To właśnie dlatego miejsce tak dobrze działa w planowaniu krótszych wycieczek: logistyka jest prosta, a teren od razu robi się wyraźnie górski.

W praktyce oznacza to jedno: jeśli chcesz zobaczyć charakter Gór Stołowych bez długiego podejścia od zera, ten start ma bardzo dobry stosunek wysiłku do efektu. A skoro wiadomo już, gdzie jesteśmy, czas sprawdzić, co najbardziej warto stąd zobaczyć.

Wędrowiec z psem przemierza leśną ścieżkę. Wąska ścieżka między skałami prowadzi przez malowniczą Lisia Przełęcz.

Co zobaczysz w najbliższym otoczeniu przełęczy

Najcenniejsze w tej okolicy są nie same odcinki dojścia, lecz skalne formy, które pojawiają się po drodze. Góry Stołowe budują piaskowcowe ostańce, czyli fragmenty skał odporniejsze na erozję, przez co marsz staje się bardziej urozmaicony niż zwykły spacer po lesie.

  • Narożnik - jeden z najbardziej rozpoznawalnych punktów w pobliżu, dobry na krótki, konkretny cel wycieczki. Podejście nie jest długie, ale daje pełniejsze poczucie wysokości niż sama przełęcz.
  • Skały Puchacza - teren, który pokazuje, jak mocno lokalny krajobraz opiera się na formach skalnych. To dobry odcinek dla osób lubiących fotografować detale, szczeliny i prześwity między blokami piaskowca.
  • Białe Skały - sensowny kierunek na dłuższą wycieczkę, jeśli masz więcej czasu i chcesz odejść od najpopularniejszego wariantu trasy. Ten odcinek zwykle daje mniej pośpiechu i więcej marszu „w krajobrazie”.

Jeśli mam wskazać jedną rzecz, która najlepiej tłumaczy charakter tego miejsca, to jest nią właśnie kontrast: z jednej strony łatwy dostęp z drogi, z drugiej od razu wyraźny, surowszy teren skalny. To dlatego przełęcz tak dobrze sprawdza się jako punkt wejścia do krótszych i średnich tras.

Jaką trasę wybrać, żeby nie przepłacić czasem ani siłami

Najrozsądniej planować wyjście nie pod kątem samej nazwy punktu, ale pod kątem tego, ile czasu naprawdę chcesz spędzić w terenie. Na podstawie popularnych wariantów z map turystycznych najczęściej wygrywa pętla przez Narożnik i Skały Puchacza, bo daje dużo wrażeń przy rozsądnym dystansie.

Wariant Dystans i czas Charakter trasy Dla kogo
Pętla przez Narożnik i Skały Puchacza około 6,7-6,9 km, mniej więcej 2 godziny, 8 pkt GOT Najsensowniejszy wybór na pierwszy raz, z dobrym balansem między widokami a wysiłkiem Dla większości osób, także na krótszy wypad po południu
Wydłużenie w stronę Białych Skał lub Skalne Grzyby około 10,7-12,6 km, zwykle 3-3,5 godziny, 11-13 pkt GOT Więcej marszu, mniej pośpiechu, lepszy wybór na cały dzień Dla osób, które chcą dłuższej wędrówki i nie boją się większego planowania
Przejście punkt-punkt do Radkowa lub innego węzła około 12,6 km i 3 godziny 20 minut w jedną stronę, z wyraźnym zejściem Najciekawsze krajobrazowo, ale wymaga sensownej logistyki powrotu Dla tych, którzy mają drugi samochód, kierowcę w zapasie albo lubią trasę liniową

Ja przy takim wyborze kieruję się prostą zasadą: jeśli nie chcesz kombinować z powrotem, bierz pętlę. Jeśli zależy ci na ciszy i dłuższym marszu, dopiero potem dokładaj kolejne odcinki. W Górach Stołowych to ważne, bo kilka tras wygląda podobnie na mapie, ale w realu różni się logistyką bardziej niż samym profilem przewyższeń.

Warto też sprawdzać aktualne zamknięcia. Część wariantów w tym rejonie bywa czasowo wyłączana ze względu na bezpieczeństwo, więc nie zakładam z góry, że każdy odcinek będzie dostępny dokładnie tak, jak pokazuje go aplikacja sprzed kilku miesięcy.

Dojazd, parking i sezon, który naprawdę ma znaczenie

Najwygodniej dojeżdża się tu samochodem, bo start jest bezpośrednio przy drodze 387. Na miejscu znajduje się parking przy węźle szlaków, więc nie trzeba zaczynać marszu od długiego podejścia z doliny. To drobiazg, ale właśnie on przesądza, czy wycieczka jest krótka i przyjemna, czy od pierwszych minut męcząca.

Według planu ochrony Parku Narodowego Gór Stołowych trasy w tym rejonie są co do zasady dostępne przez cały rok, ale zimą mogą być czasowo zamykane z powodu warunków pogodowych. Dla mnie to ważniejsza informacja niż sam kalendarz sezonu, bo w Górach Stołowych oblodzenie i śnieg potrafią zmienić prosty odcinek w niepotrzebnie ryzykowny marsz.

Praktycznie przydają się trzy rzeczy: buty z lepszą przyczepnością, warstwa przeciw wiatrowi i zapas wody. Nawet jeśli planujesz wyjście „na dwie godziny”, teren często zatrzymuje na dłużej, bo zdjęcia, krótkie przerwy i sprawdzanie kierunków robią swoje.

Jeśli planujesz wejście w szczycie weekendu, przyjedź wcześniej. To nie jest miejsce, które wymaga wielkiej infrastruktury, ale właśnie dlatego liczba miejsc parkingowych i płynność ruchu mogą być bardziej odczuwalne niż przy dużych, komercyjnych atrakcjach.

Najczęstsze błędy na tej trasie

W tym rejonie nie popełnia się zwykle błędów spektakularnych. Robi się raczej kilka małych, które razem psują wycieczkę. Z mojej perspektywy najczęściej powtarzają się cztery sytuacje.

  • Zbyt lekkie buty - teren nie jest alpejski, ale kamień, korzenie i wilgoć szybko pokazują różnicę między zwykłym spacerem a sensownym obuwiem turystycznym.
  • Zbyt ambitny plan czasowy - trasa „na 2 godziny” często kończy się po 3 godzinach, jeśli chcesz po drodze zrobić zdjęcia i wejść na boczne skały.
  • Brak planu B - przy trasach punkt-punkt łatwo zachwycić się mapą, a potem okazać się zależnym od powrotu, którego nikt nie przemyślał.
  • Bagatelizowanie pogody - mgła i wiatr w Górach Stołowych są bardziej odczuwalne niż sugeruje to sama wysokość, bo płaskie partie i skalne odsłonięcia potrafią zmienić komfort marszu w kilka minut.

Do tego dochodzi jeszcze jeden niuans: w grupach zorganizowanych warto wcześniej sprawdzić, czy dany odcinek nie wymaga dodatkowych formalności. To nie jest detal, który interesuje samotnego turystę na krótkiej pętli, ale dla szkół czy większych ekip ma już realne znaczenie.

Jeśli te pułapki ominiesz, sama wycieczka robi się bardzo przewidywalna w dobrym sensie. I właśnie wtedy ta przełęcz pokazuje swoją największą zaletę: pozwala wejść w góry bez zbędnego napięcia organizacyjnego.

Najrozsądniejszy sposób, by zacząć poznawanie tej części Gór Stołowych

Gdybym miał wybrać jeden start na pierwszą sensowną wycieczkę w tej okolicy, postawiłbym właśnie na ten punkt. Daje prosty dojazd, czytelny wybór tras i szybki kontakt z tym, co w Górach Stołowych najciekawsze: piaskowcową rzeźbą terenu, krótkimi podejściami i dużą koncentracją widoków na niewielkim dystansie.

Najlepszy efekt daje tu nie pogoń za długością trasy, ale rozsądne dopasowanie jej do pogody, kondycji i czasu. Jeśli potraktujesz to miejsce jako bramę do gór, a nie tylko nazwę na mapie, wyjedziesz stąd z bardzo konkretnym wrażeniem: to jedna z tych przełęczy, które naprawdę ułatwiają poznawanie całego pasma.

FAQ - Najczęstsze pytania

Lisia Przełęcz leży na południowy wschód od Karłowa, przy Szosie Stu Zakrętów, na wysokości około 790-791 m n.p.m. W artykule jest pokazana przede wszystkim jako wygodny punkt startowy do wycieczek, a nie jako atrakcja na kilkuminutowy postój.
Najbardziej opłacalna czasowo jest pętla przez Narożnik i Skały Puchacza. Ma około 6,7-6,9 km, zajmuje mniej więcej 2 godziny i daje 8 pkt GOT, więc dobrze łączy widoki z rozsądnym wysiłkiem.
Jeśli masz więcej czasu, można wydłużyć marsz w stronę Białych Skał lub Skalne Grzyby. Taki wariant ma około 10,7-12,6 km i zwykle zajmuje 3-3,5 godziny. Jest też trasa punkt-punkt do Radkowa, ale wymaga lepszej logistyki powrotu.
Warto pamiętać o wygodnych butach, warstwie chroniącej przed wiatrem i zapasie wody. Trasy są co do zasady dostępne przez cały rok, ale zimą mogą być czasowo zamykane, a pogoda w Górach Stołowych potrafi szybko pogorszyć warunki marszu.
Oceń artykuł

Średnia: 0.0 / 5 · 0 ocen

Tagi

lisia przełęcz narożnik skały puchacza białe skały szosa stu zakrętów
Autor Eliza Kowalczyk
Eliza Kowalczyk
Nazywam się Eliza Kowalczyk i mam 15-letnie doświadczenie w dziedzinie aktywnej turystyki oraz przyrody Polski. Moja przygoda z tymi tematami zaczęła się wiele lat temu, gdy odkryłam, jak wiele piękna kryje się w naszym kraju. Fascynuje mnie różnorodność krajobrazów oraz bogactwo fauny i flory, które możemy podziwiać podczas wędrówek po polskich szlakach. Staram się dzielić swoją wiedzą na temat miejsc, które warto odwiedzić, oraz aktywności, które można tam uprawiać. Pisząc, koncentruję się na dostarczaniu rzetelnych, zrozumiałych i aktualnych informacji. Regularnie sprawdzam źródła, porównuję dostępne dane i staram się upraszczać skomplikowane zagadnienia, aby każdy mógł cieszyć się pięknem polskiej przyrody. Moim celem jest inspirowanie innych do odkrywania uroków aktywnego wypoczynku oraz pomaganie w planowaniu niezapomnianych przygód na łonie natury.
Komentarze (0)
Dodaj komentarz